Tą dyszkę skupiam w 100% na muzykę popularną, której jakość na przestrzeni lat moich obserwacji dramatycznie spada. Strasznie ubolewam nad poziomem obecnej muzyki rozrywkowej, którą puszcza się w klubach. Rzeczy, których miałem nieprzyjemność słuchać, były totalnie pozbawione dobrych fundamentów tego gatunku. To hańba dla pierwszych, którzy tworzyli tą muzykę z pasją i duszą. Podgatunków jest cała masa, dlatego ja skupię się bardziej na kawałkach, które rządziły 90sami i 00sami oraz są bliskie mojemu sercu. Numery, które wam zaprezentuję to prawdziwe perełki, które grano kiedyś w klubach i ludzie NAPRAWDĘ do tego tańczyli i bawili się dobrze. Wierzcie mi. Tak było. #potwierdzone_info
Modjo - Chillin'
z Modjo (2001)
z Modjo (2001)
Duet Modjo swoim debiutanckim ( i niestety jedynym ) krążkiem podbili serca.
Chillin' to mój absolutny faworyt i jeden z najprzyjemniejszych, najbardziej bujających czilujących traków
jakie kiedykolwiek powstały. Na płycie znajduje się również jeszcze jeden klasyk "Lady (Hear Me Tonight)" co dodatkowo świadczy o kapitalnym poziomie ich muzyki.
Chillin' to mój absolutny faworyt i jeden z najprzyjemniejszych, najbardziej bujających czilujących traków
jakie kiedykolwiek powstały. Na płycie znajduje się również jeszcze jeden klasyk "Lady (Hear Me Tonight)" co dodatkowo świadczy o kapitalnym poziomie ich muzyki.
Bob Marley Vs. Funkstar De Luxe - Sun Is Shining
(1999)
(1999)
Funkstar De Luxe stworzył NAJLEPSZY KAWAŁEK HOUSE'OWY EVER. Kropka.
Ten numer towarzyszy mi już ponad 10 lat i rozpoczynam nim praktycznie KAŻDY słoneczny dzień. Więc możecie sobie tylko wyobrazić ile razy puszczany był ten utwór. Wszystko się zgadza, co tu więcej pisać :)
Ten numer towarzyszy mi już ponad 10 lat i rozpoczynam nim praktycznie KAŻDY słoneczny dzień. Więc możecie sobie tylko wyobrazić ile razy puszczany był ten utwór. Wszystko się zgadza, co tu więcej pisać :)
Stardust - Music sounds better with you
(1998)
(1998)
Ciężko opisać słowami moją miłość do tego utworu. Dlatego zostawiam was z nim, abyście sami się wsłuchali w jego piękno. Grzech nie znać, a jeszcze większy... nie lubić. Gimbaza Ci, którzy nie znali, mieli okazję poznać ten numer dzięki GTA V, i chwała Rockstarowi za ten wybór.
Michael Gray - The Weekend
(2004)
(2004)
Nie zapomnę tego fajnego uczucia, kiedy w poniedziałek na kanałach muzycznych (gdzie była jeszcze muzyka)
był grany The Weekend. Będącmałym gówniarzem młodym chłopcem bansowałem do tego leżąc sobie na kanapie, myślami pędząc do łikendu.
był grany The Weekend. Będąc
Daft Punk - Revolution 909
z Homework (1997)
z Homework (1997)
Tak tak to Ci od "Get Lucky". Pomidor. Gimbaza Niektórzy mogą nie kojarzyć, że duet na debiutanckim krążku grał klasyczny francuski pomidor hałs i to najwyższych lotów. Pomidor Revolution 909 to wielbiony przeze mnie pomidor track z ich debiutu, aczkolwiek ja zawsze wolałem pomidor Discovery (2001)
Kid Crème - Austin's Groove(2001)
Fatboy Slim pomógł spopularyzować ten kawałek. I naturalnie go rozumiem, bo Kid Creme zrobił coś totalnie w jego stylu. Poza tym jest jednym z moich ulubionych DJów, którzy mają w swoich miksach "to coś". Świetny groove, bardzo dobre brzmienie i bardzo dobre czasy.
St Germain - Sure Thing
z Tourist (2000)
z Tourist (2000)
Pan Ludovic zgrabnie pomieszał żywe jazzujące instrumenty, z pulsującym basem i stworzył czilałt na maksa. (rewelacyjny kawałek) Absolutny klasyk, biorąc pod uwagę, że nie jest to super znany producent.
Jerry Ropero - Coracao
(2004)
(2004)
Idealny utwór na imprezę na plaży. Tak napisał jakiś internauta i nie mogę się z nim nie zgodzić. Uśmiech na twarzy i radość - kto tego nie doświadcza podczas słuchania jest metalem smutnym człowiekiem.
Max Graham Vs. Yes - Owner Of A Lonely Heart(2005)
Remiks klasyka grupy Yes. Nie rujnuje w żaden sposób oryginału jak masa obecnych przeróbek starych hitów, a dodaje masę smaku i fajne dupeczki dziewoje do klipu :D
Jakby to powiedział jakiś brytol: SUCH A CHOON!
Jakby to powiedział jakiś brytol: SUCH A CHOON!
Moloko - Sing It Back
z I Am Not A Doctor (1998)
z I Am Not A Doctor (1998)
Sztos, klasyk, rewelacja, potęga funku gitar i pozytywny nastrój. Moloko nie można nie znać. To tyle.
Naprawdę.
Wszystko.
Cała dyszka. Podobało się? Musiało. See Sharp to blog dla ludzi lubiących muzykę, a nie płaczących, że wszystko jest słabe.
Sio sio wracaj do swoich zajęć :)
Naprawdę.
Wszystko.
Cała dyszka. Podobało się? Musiało. See Sharp to blog dla ludzi lubiących muzykę, a nie płaczących, że wszystko jest słabe.
Sio sio wracaj do swoich zajęć :)
KCR
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz